„Sala oszalała” – początki Le Moor




Koncert w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej przyciągnął nadkomplet publiczności. Mimo tego, że na scenie zaprezentowało się sporo zespołów, szczególne wrażenie zrobiła jedna z najmłodszych wiekiem formacji, Le Moor – pisały w marcu 2006 roku Super Nowości.

– Działy się rzeczy niesamowite – opowiadał 20-letni wówczas Dorian Pik, lider i wokalista lemurowców. – Cała sala oszalała do tego stopnia, że w pewnym momencie ochrona nie mogła sobie poradzić z tłumem ludzi. Oprócz sporej liczby swoich utworów, zagraliśmy piosenki z repertuaru m.in. Pidżamy Porno, T’Love i Kultu. Bisowaliśmy dwa razy, choć publika domagała się więcej – cieszył się muzyk, wtedy student europeistyki.

Dziś Dorian jest już 30-letnim mężczyzną i menadżerem jednego z rzeszowskich klubów muzycznych. Ma za sobą osiem lat pracy w samorządzie miejskim. Co roku organizuje Spinacz Festiwal, który jest określany mianem „Podkarpackiego Woodstocku”. Jego Le Moor, mimo ponad dekady na karku i zmienionego składu, wciąż trzyma się dobrze. Nagrywa płyty, teledyski… I koncertuje. Z tym, że już nie  w kolbuszowskim MDK, ale w całym kraju.




1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.